KAPISZONOWNIK GOLD CAPPER - HIT CZY KIT?

2026-09-17
KAPISZONOWNIK GOLD CAPPER - HIT CZY KIT?

Kapiszonownik jest jednym z tych akcesoriów, które wyglądają na mało istotne — dopóki nie zaczniemy regularnie strzelać. Wtedy różnica pomiędzy konstrukcją, która „jakoś działa”, a narzędziem zaprojektowanym do intensywnego użytkowania staje się bardzo wyraźna.

Największa różnica zaczyna się jeszcze przed strzelaniem

Większość prostych kapiszonowników trzeba najpierw cierpliwie załadować. Do gwiazdek wkładamy kolejne kapiszony pojedynczo. Podobnie wygląda sytuacja z listwami czy tubami — każdy kapiszon trzeba umieścić w odpowiednim miejscu.

Gold Capper rozwiązuje problem zupełnie inaczej.

Wsypujemy kapiszony do środka i energicznie potrząsamy kapiszonownikiem. Jego konstrukcja powoduje, że kapiszony układają się we właściwej pozycji. Zamiast ręcznego przygotowywania kilkunastu czy kilkudziesięciu miejsc otrzymujemy zasobnik mieszczący około 120 kapiszonów.

Jak wygląda to w praktyce, najlepiej pokazuje nasz film:

właśnie tutaj zaczyna się przewaga, której nie widać podczas porównywania samych cen.

Kapiszonowniki gwiazdkowe – proste, ale bardzo ograniczone

Gwiazdkowy kapiszonownik jest mały, lekki i tani. Na tym jego przewagi w zasadzie się kończą.

Typowa gwiazdka mieści około 5–6 kapiszonów, które trzeba wcześniej ręcznie umieścić w poszczególnych ramionach

Przy jednym bębnie może to wystarczyć. Przy dłuższym strzelaniu oznacza jednak ciągłe przygotowywanie kolejnych gwiazdek albo ponowne ich napełnianie.

 

 Kapiszonownik_ASIA_004

To bardziej uchwyt na kilka wcześniej przygotowanych kapiszonów niż pełnoprawny system ich podawania.

Gold Capper mieści ich około 120 i sam proces przygotowania zapasu sprowadza się w dużej mierze do wsypania kapiszonów oraz kilku energicznych ruchów.

Tuby i kapiszonowniki listwowe – lepiej, ale nadal ręcznie

Klasyczne kapiszonowniki tubowe i listwowe rozwiązują część problemów gwiazdki, ale nadal wymagają ręcznego umieszczania kapiszonów jeden po drugim.

Do tego dochodzi niewielka pojemność. Przykładowo mosiężny kapiszonownik listwowy Pedersoli mieszczący się w naszej ofercie przyjmuje około 20 kapiszonów, podczas gdy typowe proste konstrukcje tubowe mieszczą około 10–15.

Dochodzi jeszcze geometria samej broni. Rozwiązanie wygodne przy jednym modelu niekoniecznie równie dobrze sprawdza się przy innym.

Gold Capper został zaprojektowany jako konstrukcja uniwersalna. Współpracuje zarówno z rewolwerami systemu Colta, jak i Remingtona 1858, a także z pistoletami i bronią długą wykorzystującą standardowe kapiszony. Obsługuje m.in. RWS 1075 i 1075+, CCI 10 i 11, Remington No. 10 i 11 oraz S&B 4,0 i 4,7.

Nie trzeba więc kupować osobnego kapiszonownika do Colta i kolejnego do Remingtona.

 Kapiszonownik_ASIA_004

A co z kapiszonownikami drukowanymi w 3D?

Druk 3D umożliwił powstanie całej masy bardzo tanich konstrukcji. Są gwiazdki, tuby, proste podajniki, a nawet mechaniczne kopie próbujące wykonywać dokładnie tę samą pracę co Gold Capper.

I rzeczywiście — na pierwszy rzut oka niektóre z nich potrafią wyglądać bardzo podobnie.

Problem pojawia się wtedy, gdy przestajemy patrzeć na kształt, a zaczynamy patrzeć na materiał i sposób użytkowania.

Gold Capper jest narzędziem przeznaczonym również do mocnego dociskania kapiszona do kominka. Ma wzmocniony podajnik właśnie po to, aby kapiszon można było pewnie osadzić.

To ważna różnica.

 

Przy ciągłym dociskaniu, setkach i tysiącach powtórzeń, przypadkowym upadku czy zwykłym wożeniu sprzętu na strzelnicę wolimy konstrukcję metalową niż element, którego korpus lub mechanizm wykonano z tworzywa.

Nowoczesne TPU czy PETG są znacznie lepsze od najprostszych, kruchych wydruków PLA i potrafią być naprawdę użyteczne. Istnieją nawet drukowane konstrukcje o pojemności około 100 kapiszonów.

Ale imitowanie mechanizmu Gold Cappera nie oznacza jeszcze uzyskania jego trwałości.

Istnieją wersje, które tylko częściowo są metalowe albo niektóre elementy są drukowane lub plastikowe. Konstrukcja jest tak trwała jak najsłabsza z jej części!

W naszej ocenie właśnie przy intensywnym użytkowaniu w pełni metalowa konstrukcja daje możliwość wielokrotnego, zdecydowanego dociskania kapiszonów stanowią jedną z największych przewag Gold Cappera.

Ręczne zakładanie kapiszonów? To nie jest konkurencja dla kapiszonownika

Oczywiście kapiszony można zakładać palcami.

Można też zrezygnować z lejka i wsypywać proch łyżeczką.

Technicznie się da.

Problemem nie jest samo umieszczenie kapiszona na kominku, lecz jego pewne i powtarzalne osadzenie. Palcami trudno uzyskać taki docisk, jaki bez wysiłku zapewnia sztywny metalowy podajnik Gold Cappera.

A niedostatecznie osadzony kapiszon może oznaczać problemy z jego zbiciem. Dlatego mocny docisk nie jest dla nas dodatkiem — jest jedną z podstawowych cech dobrego kapiszonownika.

Nie najtańszy. Naszym zdaniem najbardziej opłacalny.

Można kupić tańszą gwiazdkę. Można kupić tubę. Można wydrukować kapiszonownik z tworzywa.

Pytanie brzmi jednak: co otrzymujemy w zamian za oszczędność?

Mniejszą pojemność? Ręczne ładowanie każdego kapiszona? Słabszy docisk? Konstrukcję przeznaczoną tylko do części rewolwerów? Tworzywo zamiast metalu? Konieczność późniejszego kupienia czegoś lepszego?

Gold Capper kosztuje obecnie więcej od najprostszych konstrukcji, ale różnica cenowa jest niewielka w porównaniu z całym kosztem sprzętu czarnoprochowego, a sam kapiszonownik jest akcesorium kupowanym na lata.

Dlatego nie uważamy Gold Cappera za najtańszy kapiszonownik. Uważamy go za kapiszonownik o najlepszej wartości.

Jest pojemny. Napełnia się błyskawicznie. Pasuje do Coltów i Remingtonów. Pozwala naprawdę mocno osadzić kapiszon. Jest metalowy, prosty i odporny.

Nie wymaga specjalnego traktowania.

Gold Capper po prostu działa.

I po dłuższym korzystaniu z niego trudno znaleźć powód, żeby wracać do gwiazdek, tub, ręcznego nakładania kapiszonów czy plastikowych zamienników.

 Kapiszonownik_Black_Powder_Shooting_i_Remington_Muchacho_44_004

Polecane

pixel